Zdarzenie powodujące szkodę może przydarzyć się każdemu. Ta mało przyjemna okoliczność może skutkować koniecznością naprawienia szkody przez osobę odpowiedzialną za jej zaistnienie. Najczęściej (acz nie zawsze) w ramach ubezpieczenia szkodę za sprawcę pokryje Zakład Ubezpieczeń, w którym sprawca zdarzenia był ubezpieczony. W jaki jednak sposób wyliczyć wyrządzoną nam szkodę?

Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem obowiązani są do odszkodowania za związaną z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.

Do wynagrodzenia szkody w mieniu zastosowanie ma zasada pełnego odszkodowania ustalona w oparciu o art. 361 § 2 k.c. Realizacja tej zasady określonej w ww. artykule jest stosunkowo prosta, gdy mamy do czynienia ze szkodą powstałą w naszym mieniu. Wysokość odszkodowania powinna bowiem ściśle odpowiadać rozmiarom wyrządzonej szkody. Odszkodowanie nie może być bądź wyższe, bądź niższe od szkody poniesionej przez poszkodowanego.

Sytuacja nieco komplikuje się w przypadku, gdy podczas zdarzenia dochodzi do szkody na osobie. Jak w takiej sytuacji wyliczyć wyrządzoną „szkodę”?

Trafny jest pogląd, że przez szkodę rozumie się nie tylko szkodę majątkową, ale także szkodę niematerialną (uszczerbek niematerialny). Ta ostatnia zwana jest krzywdą art. 445§ 1 k.c., ale nie ulega wątpliwości, że osobę która jej doznała, określa się mianem poszkodowanego. Trzeba podkreślić, że obowiązek wynagrodzenia (zadośćuczynienia) krzywdy (szkody) powstaje tylko wtedy, kiedy przewiduje to wyraźnie przepis ustawy. W odróżnieniu od obowiązku naprawienia szkody majątkowej, która objęta jest obowiązkiem ogólnym.
Zasądzenie stosownej sumy pieniężnej – jako zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – możliwe jest jedynie w sytuacjach unormowanych w art. 444 i 445 k.c., a w szczególności w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Istotną cechą jest fakultatywność zadośćuczynienia pieniężnego, co oznacza, że jego przyznanie nie jest – nawet w razie istnienia krzywdy – obligatoryjne i zależy od uznania i oceny sądu konkretnych okoliczności sprawy (tak SN w wyroku z dnia 27 sierpnia 1969 r., I PR 224/69. Tym niemniej, fakultatywność nie może oznaczać dowolności. Powyższe oznacza, że odmowa przyznania zadośćuczynienia musi być obiektywnie uzasadniona i wynikać z konkretnych okoliczności stanu faktycznego sprawy.
Poszkodowany nie może się bowiem domagać zadośćuczynienia, jeżeli uszkodzenie ciała, jakiego doznał, nastąpiło w związku z nagannym, przestępczym jego zachowaniem się, a doznane cierpienia fizyczne i krzywda są nieznaczne (Por. Wyrok SN z dnia 26 czerwca 1969 r., I CR 165/69)
Powyższe, krótkie rozważania prowadzą do wniosku, że szkoda majątkowa jest szkodą mierzalną, która da się stosunkowo łatwo wyliczyć bowiem jej wysokość jest wartością materialną. W przypadku szkody na osobie mamy do czynienia ze szkodą niemierzalną, której ocena częstokroć może rodzić problemy. Z pomocą w określeniu wysokości „krzywdy” przychodzi określany procentowo uszczerbek na zdrowiu poszkodowanego. Wysokość tego uszczerbku w odniesieniu do poszczególnych urazów została określona w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 2002 r. Z tej tabeli korzystają biegli sądowi, którzy oceniają trwały bądź długotrwały uszczerbek na zdrowiu. Sądy powszechne oficjalnie nie posługują się przedmiotową tabelą jednakże ustalenie procentowego uszczerbku na zdrowiu jest dla Sądu pomocne i stanowi dodatkową informację przy ocenie stopnia krzywdy i wysokości należnego zadośćuczynienia. Na marginesie należy wskazać, że Sąd nie jest sztywno związany żadnym przepisem i wysokość zadośćuczynienia zależy w znacznej mierze od jego uznania, przy czym pewne zasady dotyczące wysokości zadośćuczynienia i okoliczności warunkujących jego wysokość wypracowała praktyka i dotychczasowe orzecznictwo sądowe.