O rynku zarządzania wierzytelnościami – jego perspektywach, wpływie sytuacji gospodarczej – w tym inflacji, podwyżce stóp procentowych,  nowych formach finansowania,  rozmawiamy dziś z Michałem Ryszewskim radcą prawnym,  partnerem zarządzającym w Kancelarii Radców Prawnych Ryszewski Szubierajski Sp.k.

Panie mecenasie, na rynku zarządzania wierzytelnościami jest Pan obecny od osiemnastu  lat.  Jak on wyglądał i wygląda obecnie?

Branżę zarządzania wierzytelnościami tworzą firmy windykacyjne i podmioty z nią współpracujące których głównym celem jest odzyskanie wierzytelności.  Obsługa zobowiązań odbywa się na dwa sposoby: na zlecenie wierzycieli pierwotnych oraz poprzez zakup wierzytelności w imieniu własnym, np. poprzez fundusz sekurytyzacyjny.  Na przestrzeni tych kilkunastu lat mojej obecności w branży , następowały wahania w zakresie przewagi jednej formy nad drugą. Obecnie zapotrzebowanie rynku zarówno w zakresie zlecania windykacji do wyspecjalizowanych firm jak i ich sprzedaż jest wg mojej oceny na jednakowym poziomie, jednak w związku ze wzrostem zadłużenia zarówno przedsiębiorców jak i konsumentów spowodowanych ostatnią sytuacją – w tym pandemią, – należy się spodziewać w kolejnych latach zwiększonego zainteresowania sprzedażą portfeli wierzytelności. Charakterystyka polskiego rynku zarządzania wierzytelnościami wskazuje, że dominującą rolę odgrywają tu wierzytelności konsumenckie z bankowego i pożyczkowego.

Wspomniał Pan o instytucjach pożyczkowych. Czy zobowiązania Klienta instytucji pożyczkowej stanowią istotny udział portfela  sektora finansowego przekazywanego lub sprzedawanego do firmy windykacyjnej?

Od roku 2010 obserwowaliśmy na polskim rynku powstawanie na skalę do tej pory niespotykaną instytucji pozabankowych oferujących finansowanie.  Na przestrzeni tych 12 lat , zmieniały się kryteria oceny klienta, sposób jego weryfikacji  czy wreszcie sama oferta produktowa która dziś z typowej 30 dniowej „chwilówki „ przekształciła się w ofertę pożyczek długoterminowych czy też kart płatniczych  i de facto przypomina klasyczną ofertę kredytową banków.  Udział portfela klientów instytucji pożyczkowej przekazywanego do firm windykacyjnych zmieniał się na przestrzeni lat a to głównie ze względu na coraz bardziej ostrożną politykę oceny ryzyka kredytowego a także na wewnętrzna politykę tych instytucji w zakresie – właśnie – sprzedaży wierzytelności po określonym okresie przeterminowania czy też obsługi na zasadzie zlecania windykacji do zewnętrznej firmy windykacyjnej.

W ostatnich miesiącach obserwujemy nową  formę finansowania : BNPL – czyli odroczone płatności.  Czy widzi pan – podobnie jak to było po roku 2010 – powstanie nowego profilu dłużnika i tym samym inne podejście do obsługi tego typu zobowiązań na etapie windykacji?

Za wcześnie  jeszcze aby o tym mówić, BNPL to produkt w tej formie funkcjonujący dopiero od kilku- kilkunastu miesięcy, jednak niewątpliwie będzie to zupełnie inny profil osoby zadłużonej.

Panie mecenasie, jeszcze w ubiegłym roku o tej porze obserwowaliśmy historycznie najniższe stopy procentowe. Wiele się od tego czasu zmieniło i to nie tylko w kontekście samej polityki NBP w zakresie regulowania wysokości stóp ale też w innych obszarach naszego codziennego życia. Wzrastająca inflacja, pandemia czy wreszcie wojna w Ukrainie w ostatnich miesiącach. Jak to wszystko wg Pana oceny wpływa lub wpłynie na sektor zarządzania wierzytelnościami w Polsce?

Utrzymujące się ponad  półtora roku – aż do października 2021 roku  – niemal zerowe stopy procentowe, spowodowały ogromny wzrost akcji kredytowej w bankach . Klienci korzystali masowo z historycznie najwyższych zdolności kredytowych . Zarówno konsumenci jak i przedsiębiorcy zadłużali się często na granicy swoich zdolności kredytowych narażając się tym samym na ryzyko i konsekwencje podwyżki stóp procentowych które stały się faktem i ciągle jeszcze trwają. Wg analityków , stopa referencyjna która obecnie ( 22 maja 2022 ) wynosi 4,75% może wzrosnąć do poziomu 7 %.

W ostatnich latach i miesiącach, tempo wzrostu wynagrodzeń pracowniczych dorównywało a nawet przewyższało poziom inflacji. To może wkrótce ulec zmianie i jeżeli tak się rzeczywiście stanie, średni dochód w gospodarstwie domowym  po odjęciu stałych „sztywnych „ wydatków domowych ulegnie obniżeniu i poziom spłat zadłużeń – szczególnie tych konsumenckich , może ulec zmniejszeniu. Stopa referencyjna NBP w oparciu o którą ustalane jest oprocentowanie kredytów , jest obecnie najwyższa od ponad 9 lat, co oznacza, że wszyscy którzy zaciągnęli zobowiązania finansowe w tym okresie mogą mieć problemy z ich spłatą, szczególnie gdy ich zdolność kredytowa w momencie zaciągania zobowiązania była wyczerpana prawie do końca.

 Ma to oczywisty wpływ na sektor zarządzania wierzytelnościami w znaczeniu zwiększonej ilości spraw ze spłatami nieregularnymi przekazywanymi do obsługi windykacyjnej.

Ciągle otwarte pozostaje pytanie jak daleko posunie się jeszcze Rada Polityki Pieniężnej w zakresie kształtowania – podwyższania – stóp procentowych i jakie to będzie miało dalsze konsekwencje dla polskiej gospodarki w tym rynku zarządzania wierzytelnościami?

Zwiększenie wolumenu wierzytelności  nieregularnych powstałych w wyniku podnoszenia stóp procentowych i spowolnienia gospodarczego, może się nasilić w końcówce roku 2022 i będzie trwało przez kolejne lata.   Niewątpliwy wpływ na poziom spłacalności zadłużeń będzie miało tzw schładzanie gospodarki. Wzrastająca inflacja, wyższe stopy procentowe spowoduje, że Klienci banków i innych instytucji udzielających finansowania – bo przecież nie dotyczy to tylko rat kredytów hipotecznych – stanęli już  pod presją zwiększających się kosztów obsługi swoich zobowiązań.  Wzrosty wysokości rat odsetkowych dotknęły nie tylko gospodarstwa domowe ale także przedsiębiorców korzystających z finansowania zewnętrznego. 

 Na czym skupiają się obecnie podmioty z sektora zarządzania wierzytelnościami?

Działania podmiotów z sektora zarządzania wierzytelnościami są potrzebne, jak nigdy wcześniej. Powrót do obiegu środków „zamrożonych” jako zaległe zobowiązania, to warunek poprawienia kondycji finansowej polskiej gospodarki. Już wiemy, że jego skutki będą długofalowe, dlatego działalność firm windykacyjnych może uchronić nas przed tak głęboką recesją. Podmioty z sektora zarządzania wierzytelnościami  skupiają się obecnie na zwiększeniu efektywności,  usprawnianie procesów a także  automatyzacji i rozwojowi technologii. Takim przykładem jest nasza kancelaria która postawiła właśnie na rozwój w tym zakresie.  

Dziękuję za rozmowę.

 

Michał Ryszewski, radca prawny, od 2004 r. związany z rynkiem zarządzania wierzytelnościami. Doświadczenie zawodowe zdobywał zajmując się obsługą podmiotów z rynku finansowego w tym banków, zakładów ubezpieczeń oraz firm pożyczkowych.  Specjalizuje się w prawie cywilnym, w prawie ubezpieczeń gospodarczych, prawie korporacyjnym, i prawie procesowym, doświadczony procesualista posiadający wieloletnie doświadczenie w obsłudze prawnej przedsiębiorców stanowiących wiodące podmioty na rynku w Polsce w swoich branżach. Od roku 2012 wspólnik jednej z najbardziej dynamicznie rozwijającej się kancelarii prawniczej Ryszewski Szubierajski Sp.k. Kancelaria po raz kolejny w roku 2021 zdobyła III miejsce rankingu dziennika Rzeczpospolita, w której oceniane były kancelarie z wiodącą specjalizacją w zakresie zarządzania wierzytelnościami. Ponad 80 osobowy zespół kancelarii, obsługuje głównie instytucje finansowe w zakresie kompleksowej obsługi wierzytelności masowych na wszystkich etapach. Wśród klientów kancelarii, są też firmy windykacyjne, które korzystają z unikatowej usługi na polskim rynku – monitoringu komorniczego.

 

Rozmawiał: Bogusław Gębarowski