Uwaga opinii publicznej, w ciągu ostatniego czasu, została skupiona na katastrofie ekologicznej na rzece Odra. Stan ten wywołuje niepokój, nie tylko z uwagi na skalę szkód w środowisku, ale także na fakt, że pomimo upływu czasu nie tylko nie udało się ustalić odpowiedzialnego, ale również nie wiadomo jaka substancja spowodowała zanieczyszczenie.

Katastrofa ta, jest niewątpliwie źródłem szkody dla wszystkich, którzy poprzez rzekę Odrę zarabiają na życie, to jest w szczególności stanowi ona źródło utrzymania dla przedsiębiorców z branży turystycznej, rolniczej, rybołówstwa.

Ponadto, pomimo tego, że brak póki co doniosłych informacji o poszkodowanych, szkody najpewniej zostały poniesione przez ludzi na ich zdrowiu, czy tez ich zwierząt domowych, co jest już potwierdzone.

 Zasadnicze pytanie, jakie należy postawić, to kto odpowie za ich straty i krzywdy wywołane zatruciem rzeki.

Odpowiedzialność cywilną – odszkodowawczą, za tego rodzaju zdarzenia reguluje ustawa – prawo ochrony środowiska.

W ustawie wskazuje się, że do odpowiedzialności za szkody spowodowane oddziaływaniem na środowisko zasadniczo stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego.

W ustawie ponadto wskazano wprost, że każdy, komu przez bezprawne oddziaływanie na środowisko bezpośrednio zagraża szkoda lub została mu wyrządzona szkoda, może żądać od podmiotu odpowiedzialnego za to zagrożenie lub naruszenie przywrócenia stanu zgodnego z prawem i podjęcia środków zapobiegawczych, w szczególności przez zamontowanie instalacji lub urządzeń zabezpieczających przed zagrożeniem lub naruszeniem; w razie gdy jest to niemożliwe lub nadmiernie utrudnione, może on żądać zaprzestania działalności powodującej to zagrożenie lub naruszenie.

W świetle powyższego zatem, zachodzić może odpowiedzialność osoby, która doprowadziła do katastrofy ekologicznej, ale także instytucji publicznych, jeżeli uda się im zarzucić, że gdyby zareagowano wcześniej, prawidłowo, stanowczo, to do katastrofy nie doszłoby, albo skala była mniejsza. Bezsprzecznie, na chwilę obecną pociągnięcie do odpowiedzialności bezpośredniego sprawcy, może być bardzo trudne z racji jego niewykrycia. Nawet jeżeli zostanie odnaleziony, to z racji zakresu szkód i ilości poszkodowanych, jego zdolność płatnicza może być niewielka, a nawet uzyskany wyrok odszkodowawczy, pozostanie tylko roszczeniem na papierze.

Z tych względów, uzasadnione może okazać się pociągnięcie do odpowiedzialności organów publicznych, które przez swoje zaniechanie, pomimo obowiązków ustawowych, umożliwiły rozwinięcie się katastrofy. Obowiązki w zakresie reagowania i zapobiegania takim sytuacjom reguluje między innymi ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie.

Zgodnie z art. 417. § 1 Kodeksu Cywilnego, za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.

W § 2 wskazano, że jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa.

Z doniesień medialnych wynika, że pomimo uzyskania wiadomości o katastrofie jeszcze w lipcu, przez kilka tygodni nie podjęto żadnych wymiernych działań, w szczególności polegających na neutralizacji albo rozpuszczenia zanieczyszczenia. 

Dowodem na nieskuteczność działania wydaje się być w szczególności skala zjawiska.

Szereg przepisów nakłada obowiązek podejmowania adekwatnych działań przez organy publiczne, w takich sytuacjach kryzysowych.

Potwierdzeniem nieadekwatności reakcji oraz braku wywiązania się z ustawowych obowiązków mogą być także decyzje personalne, które zapadły po szerszym ujawnieniu skali katastrofy.

Niewątpliwie, szybsze działanie, mogłoby doprowadzić do istotnego ograniczenia skali katastrofy, a nawet do jej zapobieżenia.

Z postawieniem krytycznych wniosków, należy jednak wstrzymać się do wyjaśnienia sprawy.

Jeżeli jednak potwierdzone zostanie, że wcześniejsze, efektywne, zgodne z prawem działanie doprowadziłoby do zapobiegnięciu szkody, to spełnione zostaną przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej.

Nie można wykluczyć, że możliwe będzie skuteczne ubieganie się o odszkodowanie za poniesione straty oraz utracony zarobek, przez poszkodowanych, w stosunku do organów publicznych odpowiedzialnych za ochronę ludności przed takiego rodzaju katastrofami, z uwagi na wyrządzenie szkody poprzez brak adekwatnego działania.

Kwestia ta jednak wymagać będzie rozbudowanego postępowania wyjaśniającego oraz oceny specjalistów z zakresu ochrony środowiska, chemii i hydrologii.

 

 

Waldemar Szubert – Radca Prawny