Czy Zakład Ubezpieczeń sprawcy wypadku zobowiązany jest do pokrycia kosztów uprzątnięcia jezdni po zdarzeniu drogowym?

 

Na wokandy polskich sądów powszechnych trafia coraz więcej spraw, w których Gminy (Zarządcy Dróg) lub firmy specjalizujące się w sprzątaniu nawierzchni po wypadkach dochodzą od Zakładów Ubezpieczeń sprawców zdarzeń kosztów uprzątnięcia drogi po zdarzeniach drogowych. Czy powyższe roszczenia w świetle obowiązujących przepisów prawa są zasadne?

Należy zauważyć, że zgodnie z art. 34 Ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Koniunkcyjnych: ,,z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia”.

Rzeczony obowiązek odszkodowawczy zachodzi wówczas, jeśli można mówić o powstaniu szkody po stronie podmiotu występującego z roszczeniem lub działającego w imieniu poszkodowanego (vide: art. 415 Kodeksu cywilnego), a więc uszczerbku w dobrach majątkowych lub niemajątkowych z winy ubezpieczonego w danym Zakładzie Ubezpieczeń.

Zgodnie natomiast z art. 361 § 1. „Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła”. Wobec powyższego odszkodowanie powinno zostać wypłacone jedynie w zakresie odpowiadającym szkodzie.

Przedmiotowego roszczenia dochodzą bezpośrednio Gminy (Zarządy Dróg) lub też wyspecjalizowane w sprzątaniu podmioty na podstawie umowy cesji wierzytelności zawartej z Gminą.  Częstokroć też podmioty te zajmują się sprzątaniem jezdni na podstawie umów zawartych z gminą.

Gmina, jako zarządca drogi, odpowiada za utrzymanie drogi oraz jej ochronę. Są to zadania własne gminy, jako jednostki samorządu terytorialnego, na które posiada wydzielone fundusze
w swoim budżecie.

Czy zatem Gmina lub podmiot, który „nabył” od niej roszczenie może go dochodzić od Zakładu Ubezpieczeń sprawcy zdarzenia? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, nie mniej autor artykułu stoi na stanowisku, że tego typu roszczenia nie są zasadne. Prezentowane stanowisko nie jest stanowiskiem dominującym, nie mniej ostatnie orzeczenia sądów pokazują, że linia orzecznicza przestaje być jednolita.

  1. Brak możliwości przerzucania kosztów zadań z zakresu użyteczności publicznej finansowanych ze środków budżetowych w ramach zadań ustawowych

 W obecnym stanie prawnym, w ocenie autora artykułu, brak jest jakiegokolwiek upoważnienia do swoistego „regresowania” kosztów uprzątnięcia jezdni przez jednostki samorządu terytorialnego w stosunku do sprawców kolizji.

Stosownie do art. 7 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 08.03.1990 r., zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy: gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego.

Zgodnie z art. 20 pkt 4 ustawy o drogach publicznych do zarządcy drogi należy w szczególności utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą. Utrzymanie drogi zgodnie z ustawą to wykonywanie robót konserwacyjnych, porządkowych i innych zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa i wygody ruchu, w tym także odśnieżanie i zwalczanie śliskości zimowej.

Dalej, w ustawie o finansowaniu infrastruktury transportu drogowego, w art. 3 ust. 2 jest mowa, że zadania w zakresie finansowania budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg gminnych oraz zarządzania nimi finansowane są z budżetów gmin.

Stosownie do ust. 3, w granicach miast na prawach powiatu zadania w zakresie finansowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania, ochrony i zarządzania drogami publicznymi, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych, finansowane są z budżetów tych miast.

Powyższe oznacza nic innego, że dbanie o czystość ulic, w tym po wypadkach drogowych, jest zadaniem własnym jednostki samorządu terytorialnego, które powinno być realizowane ze środków budżetowych jednostki samorządu terytorialnego specjalnie na ten cel gospodarowanych.

Na marginesie zaznaczyć należy, że ilekroć organy władzy publicznej są obowiązane do podejmowania pewnych czynności z racji swoich ustawowych obowiązków, to mogą one dochodzić kompensacji z tego tytułu tylko wtedy, kiedy wprost przewiduje to przepis ustawy. Innymi słowy, jeżeli dany organ władzy publicznej w ramach swoich zadań ustawowych zostaje obciążony obowiązkiem użyteczności publicznej wraz z zabezpieczeniem środków na ten cel, to może on domagać się zwrotu kosztów tej działalności tylko wtedy, kiedy posiada do tego przewidziane wprost upoważnienie ustawowe. Przykładowo, w uproszczeniu w 2007 roku wprowadzona została ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, gdzie przewidziano szczegółowo, kiedy organy administracji publicznej, na których co do zasady spoczywa ciężar dbania o środowisko, mogą przerzucać obowiązek finansowy dbania o środowisko i usuwania skutków jego zanieczyszczenia czy innego naruszenia na sprawcę szkody w środowisku (w szczególności art. 22 tej ustawy).

Ponadto, należy również zauważyć, że podstawowe zadania co do zabezpieczenia i uprzątnięcia jezdni po zdarzeniu drogowym należą do Straży Pożarnej lub Policji – służby te z mocy ustaw są obowiązane do podejmowania interwencji mających na celu przywrócenie bezpieczeństwa i porządku.

  1. Brak objęcia tego rodzaju zdarzeń ubezpieczeniem obowiązkowym

 Stosownie do wspomnianego wyżej art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Zgodnie natomiast z art. 38 ust. 1 pkt 4 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska.

Zabrudzenie lub zanieczyszczenie drogi nie stanowi jej zniszczenia ani uszkodzenia. W takim wypadku nie jest konieczna naprawa jezdni, a jedynie jej uprzątnięcie, tymczasem stosownie do art. 34 ust.1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK zakres odpowiedzialności zakładu ubezpieczającego posiadacza pojazdu od odpowiedzialności cywilnej ogranicza się do przypadków szkody będącej następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Uszkodzenie lub zniszczenie nastąpić może wyłącznie w sytuacji powstania trwałych zmian i skutkuje koniecznością naprawy w celu przywrócenia rzeczy pierwotnej użyteczności. Przepisy tej ustawy nie ustanawiają dla zarządcy drogi roszczenia odszkodowawczego lub regresu wobec sprawcy zanieczyszczenia drogi ani nie odsyłają w tym zakresie do przepisów kodeksu cywilnego.

W ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych szczegółowo określono zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela. Są to przepisy szczególne w stosunku do Kodeksu Cywilnego, które wyprzedzają jego zastosowanie. Niewątpliwie, art. 38 ust. 1 pkt 4 ustawy wyłącza z odpowiedzialności ubezpieczyciela wszelkie szkody polegające na zanieczyszczeniu środowiska. Ustawodawca uznał, że brak jest podstaw do obejmowania takich szkód odpowiedzialnością ubezpieczyciela, z racji tego, że ubezpieczyciel nie może z jednej strony odpowiadać za stan techniczny pojazdu, który zanieczyszcza środowisko, utrzymywany przez jego posiadacza, a z drugiej strony związane jest to z tym, że tego rodzaju szkody są trudne do wyceny i ich zwalczanie pozostawiono właściwym organom. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody środowisko to ogół elementów przyrodniczych, w tym także przekształconych w wyniku działalności człowieka, w szczególności powierzchnia ziemi, wody, powietrze, klimat, a także wzajemne oddziaływania pomiędzy tymi elementami. Niewątpliwie zatem droga publiczna to część środowiska. Zgodnie z tą ustawą, zanieczyszczenie to emisja, która może być szkodliwa dla zdrowia ludzi lub stanu środowiska, może powodować szkodę w dobrach materialnych, może pogarszać walory estetyczne środowiska lub może kolidować z innymi, uzasadnionymi sposobami korzystania ze środowiska.

Powyższe oznacza, że skutki kolizji drogowej w rozumieniu zarówno ustawy
o ubezpieczeniach obowiązkowych, jak i ustawy o ochronie środowiska to zanieczyszczenie środowiska, co powoduje, że ewentualna szkoda z tego tytułu nie jest objęta zakresem odpowiedzialności ubezpieczenia obowiązkowego OC.

Na brak powstania szkody w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego wskazał również w niedawnym orzeczeniu Sąd Okręgowy w Łodzi (sygn. akt. XIII Ga 55/20): Na podstawie art. 20 pkt 11 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych (Dz.U. Nr 14, poz. 60 z późn. zm.) Miasto Ł. jako zarządca drogi zostało obciążone szeroko rozumianym obowiązkiem wykonywania ogółu prac remontowych, zabezpieczających i przywracających pierwotny (prawidłowy) stan nawierzchni oraz bieżących robót konserwacyjnych, porządkowych i innych, których celem jest poprawa jakości i zwiększenie bezpieczeństwa ruchu. W ramach powyższych obowiązków jego pierwszoplanowym zadaniem jest utrzymanie drogi w stanie wykluczającym narażenie użytkowników na wypadek, pozostający w adekwatnym związku przyczynowym z ich wykorzystaniem. Usunięcie i zagospodarowanie części uszkodzonych pojazdów pozostających na jezdni, usunięcie wylanych płynów eksploatacyjnych oraz odtłuszczenie nawierzchni należało więc do obowiązku Miasta Ł., nałożonego w drodze ustawy. Koszty wykonania tych czynności nie powinny więc być uznane za szkodę w rozumieniu przepisów kodeks cywilnego tym bardziej, że nawierzchnia drogi nie została trwale zniszczona, a jedynie zanieczyszczona. Przerzucenie kosztów wykonania w/w obowiązków na ubezpieczyciela OC uczestników kolizji drogowych powodowałoby bezpodstawne wzbogacenie zarządcy drogi, ponieważ środki konieczne do realizacji zadań własnych przewidzianych w ustawie samorządy otrzymują w ramach odpowiednich subwencji i dotacji budżetowych.

Powyższy niedawny (prawomocny) wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi był szeroko komentowany w środowisku prawniczym. Jak to zazwyczaj bywa ww. orzeczenie zyskało zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Należy pamiętać, że nie jest ono wiążące dla innych składów sędziowskich orzekających w analogicznych sprawach. Ocena jego prawidłowości, jak i prawidłowości innych orzeczeń w tego typu sprawach będzie zatem zapewne tematem rozważań do czasu, aż przedmiotowym tematem zajmie się Sąd Najwyższy. Na definitywne przesądzenie powyższego zagadnienia trzeba będzie zatem jeszcze trochę poczekać.

 

Autor:

Michał Szymankiewicz- radca prawny

Kancelaria Radców Prawnych Ryszewski Szubierajski Sp.k.