Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego – przesłanki przyznania

Od chwili wydania uchwały Sądu Najwyższego III CZP 5/11, rynek najmów pojazdów zastępczych, opłacanych bezgotówkowo roszczeniami w stosunku do ubezpieczycieli, kwitnie. Na  rynku występuje bardzo wiele wypożyczalni, które zorganizowały swój model działalności w taki sposób. Powszechność tego zjawiska, relatywnie łatwe przesłanki uzyskania odszkodowania doprecyzowane przez orzecznictwo, względna łaskawość sadów powszechnych dla poszkodowanych, doprowadziły jednak do powstania nieprawidłowych zachowań. Jednym z przykładów takiego zachowania jest zastępowanie uszkodzonego pojazdu przez poszkodowanego, po takich kosztach, że przekraczają one nie tylko koszt naprawy pojazdu po szkodzie, ale wręcz wartość całego pojazdu. Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego, w stosunku do sprawcy oraz jego ubezpieczyciela, należne jest każdemu, kto na skutek kolizji utracił możliwość korzystania z pojazdu, a jednocześnie poniósł wydatki na wynajem pojazdu zastępczego. Samo unieruchomienie pojazdu uszkodzonego, nie świadczy jeszcze o powstaniu szkody, a dopiero poczynienie wydatków w celu zapewnienia sobie innego pojazdu, stanowi szkodę, która może podlegać kompensacji. Z uwagi na wysokie ceny takiego najmu, zaczęto wynajmować poszkodowanym pojazdy na kredyt, nie biorąc od nich żadnej zapłaty, a następnie domagając się zapłaty przez ubezpieczyciela. Działanie takie znalazło szeroką aprobatę w orzecznictwie. Prowadzi to de facto do sytuacji, że poszkodowany może nawet nie zdawać sobie sprawy, że najem jest odpłatny, a właściwe warunki finansowe narzuca wypożyczalnia jednostronnie ubezpieczycielowi, dopiero się z nim rozliczając. Prowadzi to też do zaniku mechanizmów rynkowych weryfikacji cen, bo poszkodowany de facto nigdy nie zapłaci za najem, więc nie jest zainteresowany, żeby poszukiwać najbardziej konkurencyjnych ofert na rynku.

Potrzeba racjonalności w bezgotówkowym najmie pojazdów

Wobec powyższych uwarunkowań, w kontekście faktu, że ogromna ilość pojazdów w Polsce to pojazdy bardzo przestarzałe, nieraz o niewielkiej wartości, niejednokrotnie dochodzi do sytuacji, że koszt najmu przekracza nie tylko koszty naprawy samego pojazdu, ale w ogóle wartość pojazdu. Poszkodowany, zamiast naprawić pojazd jak najszybciej, względnie kupić nowy, w miejsce niejednokrotnie pojazdu o symbolicznej wartości, celowo w porozumieniu z wypożyczalnią albo w wyniku niedbalstwa czy lekkomyślności, czeka na działanie ubezpieczyciela z naprawą czy zbyciem pojazdu, kontynuując najem, generując wysoką szkodę. Sam proces likwidacji szkody może się z różnych względów wydłużyć, przykładowo w sytuacji, kiedy sporne jest, kto odpowiada za kolizję – zwłaszcza gdy sam ubezpieczony taką odpowiedzialność neguje. Ubezpieczyciel ma ustawowo co najmniej 30 dni na wydanie decyzji w sprawie – nie jest jednak tak, że najem można rozpocząć dopiero po tym okresie.  W sytuacji, kiedy uszkodzeniu ulega stary pojazd, zaniedbany, nie łatwo domyślić się, że koszt najmu może szybko przekroczyć w ogóle wartość pojazdu czy naprawy.

Reakcja orzecznictwa na problem

W orzecznictwie problem ten niestety jest zbagatelizowany – wręcz zarzuca się, że wartość pojazdu czy naprawy nie ma żadnego znaczenia, bo koszt najmu pojazdu zastępczego to innego rodzaju szkoda, polegająca na utracie funkcji pojazdu, a nie jego wartości. Toleruje się wręcz sytuacje, w której dochodzi do uszkodzenia pojazdu o znikomej wartości, a następnie przedłużającego się najmu, którego koszt nawet wielokrotnie potrafi przekroczyć koszt zakupu nowego, równorzędnego pojazdu. Pogląd ten jednak jest wyrazem niezrozumienia elementarnych zasad prawa cywilnego i obowiązku przeciwdziałania przez poszkodowanego rozmiarom szkody. Uzasadnione jest, żeby podchodzić do każdorazowo takiej sytuacji w sposób racjonalny, logiczny i gospodarny. Nie powinno się dopuszczać do sytuacji, w której uznaje się, że poszkodowanego stać na wygenerowanie kosztów najmu przez wiele miesięcy w czasie ustalania w ogóle przebiegu spornego wypadku, w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, a jednocześnie stać go na wykonanie niewielkiej naprawy przywracającej zdolność pojazdu do ruchu na drodze, albo w ogóle nabycie równorzędnego pojazdu o wartości do kilku tysięcy złotych. Fakt, że najem pojazdu oferowany jest na kredyt, nie powinien mieć w ogóle w sprawie znaczenia. Powinno się oceniać zachowanie poszkodowanego z punktu widzenia racjonalności i gospodarności – analizować, czy gdyby nie bezgotówkowy system najmu, brak gwarancji zwrotu kosztów przez ubezpieczyciela, to też zachował by się tak niegospodarnie. W przypadku odpowiedzi negatywnej, to poszkodowany i wypożyczalnia powinni zostać obciążeni zwiększoną w ten sposób szkodą. Podkreślenia wymaga, że strony stosunku zobowiązaniowego wynikającego z odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela mają obowiązek współdziałania (art. 354 § 2 k.c.). W ramach tego obowiązku powinnością poszkodowanego, jako wierzyciela jest lojalne postępowanie na etapie likwidacji szkody przez ograniczanie zakresu świadczenia odszkodowawczego ubezpieczyciela, a nie zbędne powiększanie wysokości szkody. Brak podjęcia takich działań mimo, że leżały w zakresie możliwości poszkodowanego, nie może zwiększać odszkodowania należnego od ubezpieczyciela zobowiązanego do naprawienia szkody (por.m.in. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1997 r., III CZP 14/97, OSNC 1997, Nr 8, poz. 103, z dnia 23 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, z dnia 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17, z dnia 16 października 1998 r., III CZP 42/98, OSNC 1999, Nr 4, poz. 69).

 

Waldemar Szubert

radca prawny